Rocco: W gminie, w której mieszkam, dziwi mnie jedno - jej mieszkańcy są pozbawieni nadziei. Zaskakuje mnie też to, że nikt nawet nie próbuje im jej dać, ani sprawić, że będą dumni z bycia Polakami. Są przecież naszymi braćmi i siostrami, są takimi samymi ludźmi, jak my wszyscy, i zasługują na to, aby dać im takie same możliwości. Czasem tylko trzeba ich do czegoś nakłonić lub w czymś im pomóc. Myślę, że wciąż jest to konieczne. Czasami mam wrażenie, że niektórzy ludzie tutaj usiłują odtworzyć Polskę z dawnych czasów, kiedy ludzie dzieli się na szlachtę i chłopów. (...) Wydaje mi się, że powinniśmy cofnąć się pod tym względem do czasów rewolucji w Ameryce, kiedy to zaczęliśmy postrzegać siebie nawzajem jako równych, a podziały na lepszych i gorszych zanikły. Jednak tu, gdzie mieszkam, a także w innych rejonach Polski, żyją albo ludzie bardzo bogaci, albo ci, którzy codziennie walczą o lepszy byt, co na wsi jest szczególnie trudne. (...) System, który panuje obecnie w Polsce jest spuścizną po tym, co działo się tu przez ostatnie 60 lat.
Smutna prawda. I dlatego, dla równowagi zachęcam zasłuchać się w wierszu Miejcie nadzieję Adama Asnyka, w wykonaniu Jacka Wójcickiego oraz Tamary Kalinowskiej. ♪
Spora część notek znajduje się na poziomach niedostępnych dla niezalogowanych użytkowników. Jest to spowodowane tym, że owy blog traktuję jako dziennik wspomnień. Gdy już będę sławny, wydana przezemnie książka będzie zawierać informacje z tego bloga.
Jeśli sądzisz, że te zapiski mogą Cię zainteresować i chciałbyś zyskać
do nich dostęp, wystarczy napisać list zawierający sensowną argumentację, a raczej nie odmówię.